niedziela, 13 maja 2012

ANN AGUIRRE - ENKLAWA


Tytuł: Enklawa
Autor Aguirre Ann
Ilość stron: 304
Rodzaj: broszura ze skrzydełkami
Data wydania: 2011-10-18

Często tak się dzieje, że staje przed swoją biblioteczką i zastanawiam się „na co teraz mam ochotę?”. Wiele książek czeka już od dawna na swoją kolej, wybrałam jednak całkiem nowy  nabytek. Pragnęłam lektury szybkiej, łatwej i przyjemnej i szczerze powiedziawszy nie oczekiwałam wiele od Enklawy, ot zwykłe wypełnienie czasu w pociągu. Obróciłam książkę w dłoniach, okładka stanowiła dla mnie zagadkę, nie zdradzała bowiem zbyt wiele, nie uprzedzała, co czeka na mnie w jej wnętrzu. „Znajdziecie tu wszystko, co najlepsze w bestsellerach Metro 2033 i Igrzyska śmierci” głosił napis na górze okładki. Wzruszyłam ramionami, obie książki są w moim posiadaniu, leżą na tej samej półce i czekają cierpliwie w kolejce, tym razem wybrałam jednak ENKLAWĘ.



Treść: Po przeczytaniu książki rzuciłam okiem na kilka recenzji, których nie mam w zwyczaju czytać przed zapoznaniem się z samą książką. O zgrozo! Była w nich opisana połowa fabuły… Nie popełnię tego błędu, zdradzę niewiele, akcja książki rozpoczyna się w tajemniczych tunelach, odciętych od świata na powierzchni, tworzą się tam podziemne państwa, mikrospołeczności. To właśnie w jednej z takich enklaw swoje święto imienia obchodzi główna bohaterka. Zostaje ona uznana za pełnoprawnego członka enklawy i  staje się Łowcą (jest to jedna z trzech klas, poza nią po osiągnięciu dorosłości można zostać Reproduktorem lub Robotnikiem, trafiła więc całkiem nieźle). Czy jednak bycie Łowcą jest tak wspaniałe jak do tej pory myślała? Skąd biorą się prawa rządzące Enklawą?  Co czai się w ciemności tuneli? Kim tak naprawdę jest Cień, który został jej przydzielony jako partner?

Książka wciągnęła mnie od pierwszych stron i aż do końca trzymała w napięciu. Poświęcałam jej każdą wolną chwilę, nie mogąc się oderwać! Bardzo spodobali mi się zarówno główni bohaterowie, jak i postacie drugoplanowe. Ponadto ten mrok tuneli, atmosfera ciągłego zagrożenia i wszechobecne tajemnice, które trzeba odkryć, to było właśnie to na co miałam ochotę. Książka ta nie jest najbardziej odkrywcza, pojawiają się pewne popularne ostatnio schematy, jednak mi absolutnie to nie przeszkadzało.
Jeżeli w tym momencie zastanawiacie się czy w tym bezwzględnym świecie, wśród intryg i krwawych starć jest miejsce na uczucia, odpowiem że tak. W Enklawie pojawia się wątek romantyczny i to dokładnie taki, na jaki od dłuższego czasu czekałam. Rodzące się powoli uczucie nie objawia się na szczęście wzdychanie i rozpływaniem się nad cudownością bohaterów, jest ono takie jak cała Enklawa - pełne niedopowiedzeń i przypuszczeń.

Pewne rzeczy staną się jasne wraz z końcem książki, nad innymi przyjdzie mi jeszcze trochę się pozastanawiać… Na sam koniec nie pozostaje mi nic innego jak tylko polecić lekturę Enklawy wszystkim którzy mają ochotę na wartką akcję, z silną, odważną bohaterką w roli głównej. Ja z niecierpliwością będę czekała na drugą część, która na zachodzie ma się pojawić 4 września 2012. Jest już dostępny projekt okładki, utrzymany w konwencji wcześniejszego tomu. Jeżeli jesteście ciekawi czyja to dłoń pojawia się na obu okładkach (na pierwszej mniej widoczna, ale jednak obecna), to nie zwlekajcie tylko sięgajcie po Enklawę!
...
Moja ocena: 7,5/10


 U góry planowany projekt okładki drugiej części.

                                                                                                                 Rosa Canina

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz