Tytuł: Ludzie z bagienAutor: Edward Lee
Ilość stron: 400
Gatunek: horror/fantasy/porno
Są książki, które odkłada się na półkę po przeczytaniu zaledwie kilku pierwszych stron i już nigdy się po nie nie sięga. Dlaczego?Bo nie zaskakują, nie dziwią, nie wyróżniają się niczym szczególnym i nie dotykają żadnego wątku, który nie byłby znany wśród czytelników danego gatunku. Jedno jest pewne. O "Ludziach z bagien" tego nie powiemy.
Zupełnie oddzielna sprawą dotyczącą tego zaskoczenia czytelnika z pogłębiania nowych horyzontów jest to, czy ma ono charkter pozytywny czy negatywny w jego odbiorze. Czytając notkę dotyczacą treści książki podczas jej zakupu czytelnik jest przygotowany na mocno wrażenia. Edward Lee nie zawodzi w tym względzie ani odrobinę. Solidnie wydana przez wydawnictwo Replika książka w cenie około 35 zł juz od początku szokuje i w miarę pochłaniania kolejnych stron klimat wszechogarniającej perwersji i amerykańskiej prowincji ociekającej seksem, brutalnością i chorymi żądzami nie ustaje.
Swoją droga długo zastanawiałem się, co musiał mieć w głowie autor, aby wymyślić coś takiego?
Odwołując się w tym kontekście do samej fabuły książki to ucieszy ona przede wszystkim psychopatów, zboczeńców, degeneratów i niewyżytych nastoletnich chłopców, którym książka oczywiście nie jest dedykowana. O dziwo, pomimo, że zawsze sądziłem że nie zaliczam się do żadnej z tych grup to mnie ona ucieszyła. Standardowy czytelnik, który zdoła przymknąć oko na brutalne sceny, wulgaryzmy i duża ilość ciężkostrawnego seksu otrzyma całkiem ciekawie opisaną historię z bardzo wyrazistymi postaciami, wieloma zaskoczeniami i niebanalnym podejściem do tematu. Nie są to jednak- tak jak już wspominałem na początku żadne nowe horyzonty.
W książce przedstawiony jest watek Phil'a Streaker'a, policjanta, który pracuje nad rozpracowaniem handlarzy narkotyków.Brzmi banalnie? Nie. Całość dzieje się w Crick City, mieście w którym tętniący życiem burdel, a właściwie bar ze striptease'm ma podwójną funkcję, a to co się tam dzieje przechodzi ludzkie pojęcia.
Niewątpliwie dużym plusem "Ludzi z bagien" jest ich oryginalność w kontekście dotychczasowo wydawanych książek z tego gatunku w Polsce.Na plus oceniam też zdecydowanie pomysł oraz sposób jego realizacji, bowiem jeśli ktoś oczekuje baaardzo mocnej literatury to tu ją dostaje. Przyczepić można by się jedynie odrobinę do korekty, bowiem zdarzają się drobne wpadki oraz oczywiście do pewnej schematyczności scen, w których wiele sprowadza się do czegoś zboczonego. Była to jednak wciągająca i dość "przyjemna" lektura.
FABUŁA 4/6
WYDANIE 3+/6
ORYGINALNOŚĆ 4/6
iamtheone
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz