niedziela, 15 kwietnia 2012

PYRKON BYŁ ZAISTE FANTASTYCZNY :-D

Zgadzam się z Tobą w stu procentach Wyjątkowa Reguło, Pyrkon to naprawdę fantastyczna impreza, dawno się tak nie bawiłem ja tam. I to nie tylko kwestia atrakcji jakie tam zapewniono, ale głównie atmosfery, która zawsze towarzyszy temu niecodziennemu spotkaniu przedziwnych i przesympatycznych ludzi.
Swoją drogą, pozwolę sobie wkleić w tym miejscu link do ankiety, który otrzymałem od Ciebie WyjatkowaReguło. Na uwagę, jak zgodnie stwierdziliśmy zasługuje fakt, że jest to wyjatkowa dobrze przygotowana pod względem metodologicznym ankieta. Oto link:


W następnym poście zamieszczę recenzję doskonałej książki, moim zdaniem jednej z najlepszych na naszym rynku wydawniczym. Oczywiście fantastycznej. Do zobaczenia (czyt. przeczytania):)

KaCzek

wtorek, 10 kwietnia 2012

Pyrkon 2012


Kiedy K. spytał mnie, co najbardziej podoba mi się na Pyrkonie odpowiedziałam bez zastanowienia „Książki, książki, te książki za 5 zł”. O tak, to była wielka okazja, z której oczywiście skorzystałam, a moja i tak już zapełniona biblioteczka wzbogaciła się o 7 nowych pozycji, z czego o dziwo część była naprawdę tuż po premierze! Do dziś nie odkryłam korzyści jaką uzyskali sprzedający, jednak mniemam że jakiś zysk tudzież reklamę  z tego mieli. Ja miała sporo radości, wprawiło mnie to w znakomity nastrój już na samym początku konwentu J Warto było znaleźć się na terenie MTP przed większością osób i wyhaczyć taką promocję, gdy jeszcze książki nie były przebrane.
Poza tym fantastyczne były dla mnie oba spotkania w których uczestniczył Robert M. Wegner, bardzo cenię sobie tego autora i na pewno poświecę mu tu dłuższą notkę. Obiecuje też zdradzić pewną ciekawostkę, która choć jest ogólno dostępna w sieci, to jednak osoby z którymi rozmawiałam nie miały o niej pojęcia.  Tak więc warto tu zaglądać (taka subtelna reklama :D). A książki Wegnera zasługują na polecenie, gdyż z tak dobrym polskim fantasy dawno już nie miała do czynienia. Dwa tomy opowiadań mnie oczarowały, a pierwsza z powieści już czeka w kolejce do przeczytania. I choć to osobna historia, to trochę zwlekam z tą lekturą, gdyż czekanie na następny tom może być dla mnie zbyt dotkliwe…
Ponadto podobało mi się spotkanie z Magdą Parus, o której do czasu Pyrkonu nie wiedziałam zbyt dużo. Niby nazwisko obiło się o uszy, jednak nie umiałam go powiązać ani z twarzą, ani z książkami. Zaległości szybko nadrobiłam. Ujęła mnie jej prelekcja o odmowach wydawniczych, popierana jej doświadczeniami. Trzeba mieć duży dystans do tego co się pisze, by zdobyć się na udostępnianie otrzymanej na swój temat krytyki. Było to bardzo ciekawe doświadczenie, ponieważ jako osoba, która nigdy nic nie wysyłała nie miała „przyjemności” zetknąć się wcześniej z takimi odmowami. Już zupełnie bez ironii, otrzymanie jakiejkolwiek informacji zwrotnej od wydawnictwa, jest już sukcesem samym w sobie! Jeśli na jakimkolwiek konwencie spotkam w rozpisce nazwisko tej Pani, to z pewnością wezmę udział w prelekcji z jej udziałem. Bardzo miła i wesoła osoba, co nie jest regułą wśród autorów… Niestety.

Rozpoczynamy!


Cóż za magiczną moc mają te konwenty? Jakoś zawsze tak się dzieje, że po powrocie z tego typu imprez mam ochotę od razu zabrać się do pisania, tworzenia, czytania i grania w planszówki. Najlepiej wszystko za jednym zamachem… Tyle tam pozytywnej energii, konwentowicze zarażają wręcz kreatywnością, na prelekcjach można usłyszeć wiele przydatnych rad i nagle wszystko wydaje się takie proste. Mija jednak tydzień, dwa i moje pomysły zamierają na etapie planowania.  Zdaje sobie sprawę, że przy tych wybitnych pisarzach, jestem po prostu grafomanką, braknie mi czasu by chociażby rozłożyć Horror w Arkham (przed rozpoczęciem tej gry mam zawsze wyjątkowe opory :P), czytam książki, jednak wciąż zapominam sklecić choćby kilkuzdaniową recenzje. Oto cała ja, odrobinę leniwa i wciąż przytłoczona nowymi (studenckimi) zadaniami Wyjątkowa Reguła.
Dziś jednak chciałabym przerwać tą passę niekonsekwencji. Po wstępnych konsultacjach z osobami, które każdy czytający tego bloga będzie mógł poznać podejmuje się pewnego zadania. Poniekąd robie to dla siebie i dla Nich, jednak jeśli ktoś jeszcze zechce rzucić okiem na to co tu tworzymy będzie Nam niezmiernie miło J
Nie chce tworzyć kolejnego bloga z recenzjami przeczytanych książek, choć i takie się tu znajdą. W zamyśle ma być to miejsce gdzie będziemy wrzucać swoje uwagi na temat tego co oglądamy, czytamy i w co gramy. Będą to opinie bardzo, bardzo subiektywne, a że każdy z nas odznacza się nieco innym gustem, mam nadzieje że będzie tu można natknąć się na ciekawą wymianę zdań, przelaną przez nas na tą stronę.
Tak więc ZACZYNAMY!